Limity waloryzacyjne mają być podniesione o 5 proc. w stosunku do obecnych, a podpisywanie pierwszych aneksów będzie możliwe w wakacje. Kolejny etap waloryzacji najpierw obejmie wykonawców, w następnej kolejności projektantów i firmy nadzorujące. Taki jest wstępny plan na kolejny etap zmian w indeksacji umów z publicznym zamawiającym.
Trzeci etap waloryzacji podczas Kongresu Projektantów i Inżynierów
zapowiedział wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec. Pierwsze szczegóły przedstawił natomiast Tomasz Kwieciński, radca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. – Jest zgoda, by rozpocząć ten proces jak najszybciej – powiedział Tomasz Kwieciński i zapowiedział, że wkrótce rozpoczną się rozmowy z branżą – najpierw przedstawione zostaną propozycje aneksów, a po ich uzgodnieniu zamawiający publiczny rozpocznie proces ich podpisywania.
W pierwszej kolejności nowe limity będą wprowadzane do umów z wykonawcami, jako tymi, którzy „najdłużej czekają na waloryzację i dość dawno uzyskały próg 15 proc.”. W następnej kolejności objęte nimi będą umowy na nadzór i na prace projektowe.
– Zależy nam na tym, żeby ten proces jak najszybciej się zaczął. Realny termin kiedy będziemy mogli go rozpocząć to pierwsza połowa tego roku – powiedział Kwieciński. Wtedy do wykonawców powinny trafić pierwsze propozycje aneksów. Podpisywanie nastąpiłoby wówczas w okresie wakacyjnym oraz w trzecim kwartale.
– Założenie jest takie, że idziemy tym samym schematem – plus pięć [procent] – powiedział przedstawiciel GDDKiA odnosząc się do nowych limitów (przy okazji poprzednich waloryzacji, była ona zwiększana również o 5 proc – w przypadku umów wykonawczych najpierw do 10, następnie do 15 proc. – dop. red.).
Dobry kierunek, ale..– Deklaracja idzie w dobrym kierunku – ocenił Marek Rytlewski, prezes Transprojektu Gdańskiego, przedstawiciel Związku Ogólnopolskiego Projektantów i Inżynierów. Dodał jednak, że są elementy, które niepokoją. – Nie widzę powodów do jakichkolwiek limitów – powiedział. – Inwestycje publiczne są realizowane z funduszy publicznych i za wzrost kosztów inwestycji publicznych powinien odpowiadać inwestor publiczny – powiedział.
Przedstawiciel branży wyraził też niezadowolenie z zasady odnoszącej się do limitów, czyli planu podniesienia obecnego maksimum o kolejnych 5 proc. – Limit waloryzacji dla wykonawców wynosi 15 proc., dla nas 5 – mówił. Odniósł się także do argumentu o rozpoczynaniu zmian waloryzacji od tych, którzy „najdłużej czekają”. – Czekamy tyle samo, a doczekaliśmy się jednej trzeciej tego, co wykonawcy – powiedział przedstawiciel branży projektowej.
– W przypadku wykonawców koszty to sinusoida, raz rosną, raz spadają, choć w ostatnich latach głównie rosną – mówił prezes Transprojektu. – W przypadku firm projektowych i nadzorujących to funkcja prosta, rosnąca, bo to głównie wynagrodzenia, a te w naszym kraju tylko rosną – powiedział i dodał, że założenie „plus pięć procent” sprawi, że wykonawcy będą mieli waloryzację z limitem 20 proc., natomiast projektanci 10 proc., co jest, jego zdaniem, niezrozumiałe.
Ostateczne limity w usługach różne
– Umowy na nadzór miały różne limity, nie było wzorcowej umowy, więc niektórzy już mieli umowy „na 115 proc.”, teraz będą mieli dodatkowe 5 proc. – sprostował Tomasz Kwieciński. W innych przypadkach będzie to np. podniesienie górnego progu ze 110 do 115 proc. – Ostateczny limit będzie różny dla różnych umów – powiedział przedstawiciel GDDKiA, odnosząc się do umów na usługi. – Przy wykonawcach liczy się łatwiej, bo był jeden limit we wszystkich umowach – powiedział. Zaznaczył, że w nowo podpisywanych umowach jednolity próg dotyczy również umów projektowych i dotyczących nadzorów.